O co znowu chodzi?
Chodzi o to, że w bibliotece jest NOWA
wystawa.
Tym razem prezentuję książki, które z czystym
sumieniem można nazwać „Białymi krukami biblioteki szkolnej”.
Białe kruki
oczywiście istnieją w świecie ptaków, ale i wśród bibliofilów* są niezłą
atrakcją.
Bibliofil trudne słowo, które wikipedia
tłumaczy w ten sposób:
Bibliofilstwo (gr. biblos – książka, phileo –
kocham) – miłośnictwo i znawstwo w zbieraniu książek,
uwzględniające zarówno dobór tematyczny (np. kolekcjonowanie dzieł z zakresu hippiki)
jak też rzadkość dzieła.
Terminu „bibliofilstwo” użył po raz pierwszy Richard de
Bury, kanclerz Edwarda III, jeden z najwybitniejszych
bibliofilów, w dziele Philobiblon (1344,
druk 1473).
Książki będące przedmiotem pasji bibliofilskiej
często wyrabiane są na cennych i kosztownych, ręcznie czerpanych papierach,
ilustrowane oryginalnymi sztychami
(np. drzeworytami
lub miedziorytami)
i oprawione w artystyczne oprawy introligatorskie.
Miłośnicy ksiąg zwracają dużą uwagę na wysokość nakładu. Wszystkie egzemplarze edycji powinny
być numerowane. Bibliofile zwracają również uwagę na obecność rzadkich ekslibrisów.
Zbiór Białych Kruków naszej biblioteki to raczej
taki żarcik, ale myślę że warto zobaczyć co ukrywam w zamkniętych szafkach, do
których nikt nie ma dostępu…
Polecam!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz