piątek, 17 czerwca 2016

Odkrycie literackie tego roku!

Tak. To jest odkrycie literackie tego roku szkolnego w naszej szkole. Chłopak, który maluje rzeczywistość barwami słów, nie boi się, nie krępuje języka. Kreśli swoją wrażliwość czułymi zwrotami. Stanowczo karci brak tolerancji. Zakręcony wokół...swojego świata.

Krzysiek Machalica z klasy 3 A

Podróż zwana życiem!

Jestem człowiekiem, który podróżuje.
Mając trasę długą dziwnie się czuję.
Czy droga którą idę to moje życie?
Te drzewa i kwiaty to tylko okrycie?

Idę i widzę kilometry przede mną,
lecz czy one zmianie nie ulegną?
Zdarzyło Ci się iść prostą drogą?
                                                  Pewnie tak, ale i zakręty być mogą.
                                                  
                                                  Idziemy i co jakiś czas zakręcamy,
                                                  lecz nigdy do początku nie wracamy! 
                                                  Każdy nasz krok to jedno zdarzenie,
                                                  a obrócenie się w tył- wspomnieniem.
                                                  
                                                  Jednakże, będąc na końcu tej drogi ,
                                                  Widzimy początek- ważny, lecz ubogi.
                                                   Idź więc dalej mój drogi człowieku !
I nie obracaj się... pamięć nie da Ci leku.


Dobranoc Tato

Kiedy kładę się do swojego łóżka
Słyszę jak przywołuje mnie poduszka
Jakieś szepty odbiegają do mego uszka
To idą sny, które dyktuje snów wróżka.

Teraz trzeba iść ... na spanie to pora,
Wszystkie problemy wyrzucam do wora
O nie potrzebnych rzeczach już nie myślę
Czekam aż wróżka list do mnie wyślę

Jaka to wróżka ? O jaki list chodzi ?
Czyż nie to pytanie Ci do głowy przychodzi ?
No więc już wszystko tłumaczę powoli
Każdy ma wróżkę, taką jak woli!

Gdy kładziesz się do łóżka film się urywa
I wtedy wchodzi wróżka co się ukrywa!
Szepcze Ci różne Twoje sny do ucha
Każdy szczegół! Od drzewa do okrucha!

Teraz już wiesz dziecko moje drogie
Dlaczego niektóre sny są takie wrogie
Wróżka zły humor minionego dnia miała
Dlatego takie brzydkie sny Ci podała!

Ja już gaszę światło i zaraz wychodzę,
Ty się połóż i puść wyobraźni wodze
Jakby śniło Ci się coś nie dobrego
To do mnie przyjdź, okrzyczę sny podającego!


Zawsze spokojnie już na pewno spać możesz
Gdyby coś się działo... pamiętaj... tatuś pomoże!!

 Drugie serce
~ z dedykacją dla Kamili Letner~

Każdy z nas ma swoje drugie serce.
Miłości jest ono oddane wielce.
Spytasz dlaczego tylko jedno bije ?
Ponieważ drugie obok Ciebie się wije.
..
To Twa dusz, która jest Twym towarzyszem.
Zagości u kogoś. Będzie tam przybyszem!
Czasem dajesz ją komuś ukradkiem w róży.
Ucieszy się ona, czy też oburzy?

Tak dajemy kawałek za kawałkiem,
Do momentu oddania się całkiem.
Pytasz więc gdzie drugie Twe serce stuka?
Połóż głowę na piersi kochanej... słyszysz jak puka ?

Ja i Ona

Do ostatniej chwili... ostatniej kropli krwi.
Będę przy Tobie, a teraz...śpij.
Leże z Tobą między kłosami na łące,
Patrząc jak w dali bawią się dwa zające.

Radość. Nie znane mi od dawna uczucie...
Czuje w sercu bolesne kłucie!
Co to za ból? Co za choroba?!
Brak miłości... zna ją każda wdowa.

Leżysz obok, głowę opierasz na mam ramieniu.
Zamykam oczy... nicość. Tonę w swym cierpieniu...
Księżyc w dali oświeca nas swym blaskiem,
I ucieka... gdzieś na zachód przed porannym brzaskiem.

Nagle wilgoć poczułem na jednej ze swych dłoni.
Czerwona ciecz...kropla za kroplą. Jedna drugą goni.
Jesteś obok mnie?! Nie jednak Cię nie ma...
To zjawa... Ty już dawno odeszłaś do nieba...

Do ostatniej chwili... do ostatniej kropli krwi.
Jestem? Byłem... teraz obraz mi się tli.
Ty już dawno w stan zapadłaś ten.
Teraz ja ... udaje się na wieczny sen.


Pomoc zagubionemu!

Człowiek w swym świecie zamknięty,
Krzyczy o pomoc, w ciszy...zlęknięty.
Serce w głębi woła, a głowa pęka!
Czegóż ten człowiek się aż tak lęka?

Nasze myśli krążą po całej głowie,
Lecz ich celu nikt się nigdy nie dowie.
Jedna myśl drugą pospiesznie goni.
Nikt nie słyszy jak w człowieku dzwoni.

Dzwonek ten to prośba ratunku i pomocy,
ale nikt nie przełamie najsilniejszej z mocy.
Charakter człowiek, jak lód na oceanie,
Tam potrzebna łódź , a tu zaufanie...

Wiewiórka

Skacze sama, między drzewami.
Skacze i patrze, za jakimiś orzechami.
Trudno  pożywieniem w tak srogą pogodę,
Lecz czasem trzeba mieć natury zgodę...

Dzień jak co dzień. Zanudzająca rutyna.
Lecz tak nagle jak w spektaklu kurtyna,
Co nowego w me życie wniknęło zupełnie!
Nie Słońce, nie drzewa,ani Księżyca pełnię!

Siedziałam sobie na Dębu gałęzi,
I widzę jak stoją obok łabędzi.
Młody chłopak coś krzyczał w oddali,
Myśląc, że krzykiem problem obali.

Dziewczyna tak biedna słuchała tych krzyków.
Aż w końcu ruszyła w kierunku krzyżyków.
Zeskoczyłam z drzewa i pędem ruszyłam,
Przez całą aferę nagle odżyłam!

Nie minęły może całe dwie minuty,
Kiedy usłyszałam jej płaczu nuty.
Stanęłam na przeciwko siedzącej kobiety.
Spojrzenie miała ostre jak dwie żylety!

W rozpacz się ono w chwilę zmieniło,
A me ciało we współczuciu się w nią wtuliło.
Musiała coś poczuć, dziewczyna mała,
Bo mi przytuleniem także oddała.

Oni nie wiedzą, że to tylko sprzeczki.
Jeśli są silni, przeskoczą poprzeczki.
Chłopak ten pojawił się później z bukietem róż,
A na starych problemach pozostał tylko kurz...

Krzysiek pisze wiersze, dużo wierszy i powieść pt. "Wybrani", którą publikuje w częściach w internecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz