Krzysiek Machalica z klasy 3 A
Podróż zwana
życiem!
Jestem
człowiekiem, który podróżuje.
Mając trasę
długą dziwnie się czuję.
Czy droga którą
idę to moje życie?
Te drzewa i
kwiaty to tylko okrycie?
Idę i widzę
kilometry przede mną,
lecz czy one
zmianie nie ulegną?
Zdarzyło Ci się
iść prostą drogą?
Pewnie tak, ale
i zakręty być mogą.
Idziemy i co
jakiś czas zakręcamy,
lecz nigdy do
początku nie wracamy!
Każdy nasz krok
to jedno zdarzenie,
a obrócenie się
w tył- wspomnieniem.
Jednakże, będąc
na końcu tej drogi ,
Widzimy
początek- ważny, lecz ubogi.
Idź więc dalej
mój drogi człowieku !
I nie obracaj
się... pamięć nie da Ci leku.
Dobranoc Tato
Kiedy kładę się
do swojego łóżka
Słyszę jak przywołuje mnie poduszka
Jakieś szepty odbiegają do mego uszka
To idą sny, które dyktuje snów wróżka.
Słyszę jak przywołuje mnie poduszka
Jakieś szepty odbiegają do mego uszka
To idą sny, które dyktuje snów wróżka.
Teraz trzeba iść
... na spanie to pora,
Wszystkie problemy wyrzucam do wora
O nie potrzebnych rzeczach już nie myślę
Czekam aż wróżka list do mnie wyślę
Wszystkie problemy wyrzucam do wora
O nie potrzebnych rzeczach już nie myślę
Czekam aż wróżka list do mnie wyślę
Jaka to wróżka ?
O jaki list chodzi ?
Czyż nie to pytanie Ci do głowy przychodzi ?
No więc już wszystko tłumaczę powoli
Każdy ma wróżkę, taką jak woli!
Czyż nie to pytanie Ci do głowy przychodzi ?
No więc już wszystko tłumaczę powoli
Każdy ma wróżkę, taką jak woli!
Gdy kładziesz
się do łóżka film się urywa
I wtedy wchodzi wróżka co się ukrywa!
Szepcze Ci różne Twoje sny do ucha
Każdy szczegół! Od drzewa do okrucha!
I wtedy wchodzi wróżka co się ukrywa!
Szepcze Ci różne Twoje sny do ucha
Każdy szczegół! Od drzewa do okrucha!
Teraz już wiesz
dziecko moje drogie
Dlaczego niektóre sny są takie wrogie
Wróżka zły humor minionego dnia miała
Dlatego takie brzydkie sny Ci podała!
Dlaczego niektóre sny są takie wrogie
Wróżka zły humor minionego dnia miała
Dlatego takie brzydkie sny Ci podała!
Ja już gaszę
światło i zaraz wychodzę,
Ty się połóż i puść wyobraźni wodze
Jakby śniło Ci się coś nie dobrego
To do mnie przyjdź, okrzyczę sny podającego!
Ty się połóż i puść wyobraźni wodze
Jakby śniło Ci się coś nie dobrego
To do mnie przyjdź, okrzyczę sny podającego!
Zawsze spokojnie
już na pewno spać możesz
Gdyby coś się działo... pamiętaj... tatuś pomoże!!
Gdyby coś się działo... pamiętaj... tatuś pomoże!!
~ z dedykacją dla Kamili Letner~
Każdy z nas ma
swoje drugie serce.
Miłości jest ono
oddane wielce.
Spytasz dlaczego
tylko jedno bije ?
Ponieważ drugie
obok Ciebie się wije.
..
To Twa dusz,
która jest Twym towarzyszem.
Zagości u kogoś.
Będzie tam przybyszem!
Czasem dajesz ją
komuś ukradkiem w róży.
Ucieszy się ona,
czy też oburzy?
Tak dajemy
kawałek za kawałkiem,
Do momentu
oddania się całkiem.
Pytasz więc
gdzie drugie Twe serce stuka?
Połóż głowę na
piersi kochanej... słyszysz jak puka ?
Ja i Ona
Do ostatniej
chwili... ostatniej kropli krwi.
Będę przy Tobie,
a teraz...śpij.
Leże z Tobą
między kłosami na łące,
Patrząc jak w
dali bawią się dwa zające.
Radość. Nie
znane mi od dawna uczucie...
Czuje w sercu
bolesne kłucie!
Co to za ból? Co
za choroba?!
Brak miłości...
zna ją każda wdowa.
Leżysz obok,
głowę opierasz na mam ramieniu.
Zamykam oczy...
nicość. Tonę w swym cierpieniu...
Księżyc w dali
oświeca nas swym blaskiem,
I ucieka...
gdzieś na zachód przed porannym brzaskiem.
Nagle wilgoć
poczułem na jednej ze swych dłoni.
Czerwona
ciecz...kropla za kroplą. Jedna drugą goni.
Jesteś obok
mnie?! Nie jednak Cię nie ma...
To zjawa... Ty
już dawno odeszłaś do nieba...
Do ostatniej
chwili... do ostatniej kropli krwi.
Jestem? Byłem...
teraz obraz mi się tli.
Ty już dawno w
stan zapadłaś ten.
Teraz ja ...
udaje się na wieczny sen.
Pomoc
zagubionemu!
Człowiek w swym
świecie zamknięty,
Krzyczy o pomoc,
w ciszy...zlęknięty.
Serce w głębi
woła, a głowa pęka!
Czegóż ten
człowiek się aż tak lęka?
Nasze myśli
krążą po całej głowie,
Lecz ich celu
nikt się nigdy nie dowie.
Jedna myśl drugą
pospiesznie goni.
Nikt nie słyszy
jak w człowieku dzwoni.
Dzwonek ten to
prośba ratunku i pomocy,
ale nikt nie
przełamie najsilniejszej z mocy.
Charakter
człowiek, jak lód na oceanie,
Tam potrzebna
łódź , a tu zaufanie...
Wiewiórka
Skacze sama,
między drzewami.
Skacze i patrze,
za jakimiś orzechami.
Trudno pożywieniem w tak srogą pogodę,
Lecz czasem
trzeba mieć natury zgodę...
Dzień jak
co dzień. Zanudzająca rutyna.
Lecz tak nagle
jak w spektaklu kurtyna,
Co nowego w me życie
wniknęło zupełnie!
Nie Słońce, nie
drzewa,ani Księżyca pełnię!
Siedziałam sobie
na Dębu gałęzi,
I widzę jak
stoją obok łabędzi.
Młody chłopak
coś krzyczał w oddali,
Myśląc, że
krzykiem problem obali.
Dziewczyna tak
biedna słuchała tych krzyków.
Aż w końcu
ruszyła w kierunku krzyżyków.
Zeskoczyłam z
drzewa i pędem ruszyłam,
Przez całą aferę
nagle odżyłam!
Nie minęły może
całe dwie minuty,
Kiedy
usłyszałam jej płaczu nuty.
Stanęłam na
przeciwko siedzącej kobiety.
Spojrzenie miała
ostre jak dwie żylety!
W rozpacz się
ono w chwilę zmieniło,
A me ciało we
współczuciu się w nią wtuliło.
Musiała coś
poczuć, dziewczyna mała,
Bo mi
przytuleniem także oddała.
Oni nie wiedzą,
że to tylko sprzeczki.
Jeśli są silni,
przeskoczą poprzeczki.
Chłopak ten
pojawił się później z bukietem róż,
A na starych
problemach pozostał tylko kurz...
Krzysiek pisze wiersze, dużo wierszy i powieść pt. "Wybrani", którą publikuje w częściach w internecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz